niedziela, 26 stycznia 2014

MIŁOŚCI PEŁEN PYSK ♥

Taka niedziela ♥

Wszystko co kocham w jednym miejscu :)

Kawał pola tylko dla mnie ♥

Pani tylko dla mnie ♥

Pan tylko dla mnie  ♥

I tony śniegu tylko dla mnie ♥

A w domu dwa gorące stęsknione kociaki ♥

Radości pełen pysk ♥
















































































A Wam jak minął śnieżny weekend ?

xoxo :*
and follow my blog ♥


wtorek, 21 stycznia 2014

LEARNING - LEVEL HARD

Hej Kochani ♥♥♥

Mówią mi, że nauka uszlachetnia, że nie istnieje takie coś jak za mądry pies, tak jak i nie istnieje za ładny czy za bogaty człowiek, że mądry pies to duma i chluba Pana, że nauka psa to sama radość dla obydwu stron i niech Im będzie, nie będę się kłócił, ale miejmy litość ;(

Bo czy Wy wiecie ile czasu zajęło ulożenie tych wszystkich ciasteczek? 

Wieki całe!!!

Ile czasu trwała po ułożeniu chwila dla reporterów?

Wieki całe!!!

Ile czasu trwało pozostanie w komendzie "Nie Rusz"? 

Wieki całe!!!

A ile czasu trwało zjedzenie tych ciasteczek? 

Ja też nie wiem, bo to był po prostu moment ;DDD

















Mogę już? Pls :)

xoxo :*
and follow my blog ♥♥♥




środa, 15 stycznia 2014

White Thing...You Make My Heart Sing...♥



White thing...you make my heart sing...
You make everything
Groovy
I said white thing...
White thing, I think I love you ♥♥♥

Lubię deszcz, błoto lubię, wszystko lubię, ale śnieg kocham najbardziej na świecie, w każdych ilościach i najdłużej jak się da :)

Kiedyś nawet proponowałem żebyśmy się wyprowadzili gdzieś gdzie jest go więcej i dłużej, na Antarktydę na przykład, ale Pani tak się na mnie spojrzała, że chyba się nie przeprowadzimy jak sądzę ;/

Co roku był śnieg i co roku mogłem się czterema łapami podpisać, że zima to to co lubię najbardziej :)

A w tym sezonie czekałem, wpatrywałem się w kalendarz
, w pierwszy dzień zimy najarałem się jak szczerbaty na cukierki i dupa psia :(((

Śniegu ni ma :(
Nie dowieźli i już ;(

Ale, że na dobre rzeczy warto czekać :) to dzisiaj nadejszła ta wiekopomna chwila i się doczekałem, ach jak ja się doczekałem :)))

Tyle ile mogłem ukulałem na sierści i zaniosłem do domu żebyśmy mieli na dłużej, jednak długa sierść się na coś przydaje :)))
Ale jakoś nikt się nie ucieszył, a na pewno nie Pani kiedy usiadła na kanapie po mnie i zerwała się z krzykiem i mokrą pupą :D, 
pytając Pana kto im bronił nauczyć mnie nie kłaść się na kanapie, no kto? ;))) 





















































Może ja bym z tymi łosiami na tą Antarktydę kiedyś ten teges, hę?



xoxo :*
and follow my blog ♥


niedziela, 12 stycznia 2014

♥WIELKA ORKIESTRA ŚWIĄTECZNEJ POMOCY♥

SIEMA :)

Bardzo nas mało ostatnio, a prawie w ogóle :( 
Mało bywamy, mało czytamy, nic nie zamieszczamy :/

Jesteśmy po prostu beznadziejnymi blogerami, beznadziejnymi po stokroć, a nawet jeszcze gorzej. 

Najbeznadziejniejszymi ever! 

Jesteśmy żałośni i w ogóle samo dno, interesuje nas tylko własna praca i sen, a poza tym to tylko lenistwo i poruta, zero kreatywności, zero obowiązkowości, zero zaangażowania, po prostu zera totalne, oto cali my.

A i tak mimo naszej beznadziejnej beznadziejności, codziennie nas odwiedzacie, a jak już nie daj boże próbujemy przełamać swoje bycie najbardziej beznadziejnymi i powiesimy jakiegoś miałkiego, słabego i beznadziejnego posta, jednego gorszego od drugiego, że aż żal czytać, Wy wchodzicie, czytacie, komentujecie i lajkujecie :) 

I jak Was nie kochać? ♥♥♥

My jednak składamy samokrytykę i postaramy się poprawić, promise :) 






A tymczasem dzisiaj 22 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i mimo, że wichura jakby się ktoś powiesił, zacinało śniegiem i deszczem i śniegiem z deszczem i ciągnęło wściekle po rajstopach, jednym słowem pogoda pod zdechłym Azorkiem, sorry Azor bez urazy nie bierz tego personalnie, więc aura totalnie nie sprzyjająca kwestom i eventom na wolnym powietrzu, to udało nam się wyjść i napełnić pewną puszkę i nawet dwa serduszka dostaliśmy ♥♥♥

Jak co roku cieszymy się, że udało nam się choć troszkę wspomóc, bo cele szczytne i mamy nadzieję, że WOŚP jak co roku przebije samą siebie :)

















xoxo :*
and follow my blog ♥


niedziela, 5 stycznia 2014

PepeVille :)

A gdyby tak było na świecie takie jedno miasto jedyne w swoim rodzaju, miasto gdzie wszystko funkcjonuje prawidłowo i wszyscy są w nim szczęśliwi, a zwłaszcza zwierzęta i ich właściciele?
Takie PleasantVille tylko z naciskiem na dobro zwierząt, takie PepeVille :)



PepeVille


gdzie nie ma bezpańskich zwierząt, bo wszyscy mają swoich opiekunów i swoje domy,

gdzie nie ma zwierząt bitych, głodnych i samotnych, a wszyscy są syci i dopieszczeni i ciut rozpieszczeni :),

gdzie są ubezpieczenia zdrowotne dla zwierząt,

gdzie człowiek jest ze zwierzęciem na zawsze, na dobre i na złe i póki śmierć ich nie rozłączy,

gdzie sklepy zoologiczne działają 24 godziny na dobę i siedem dni w tygodniu,

gdzie wszyscy właściciele psów mają 1,5 godzinną przerwę w pracy na spacer z czworonogiem,

gdzie nie ma fajerwerków, nie tylko w sylwestra ale never ever,

gdzie co tydzień jest wyprzedaż garażowa w sklepach zoologicznych z 70% obniżkami,

gdzie są specjalnie zaaranżowane parki gdzie można ze zwierzętami spędzać czas,

gdzie nie ma schronisk dla zwierząt, bo wszyscy mają swoje domy, a jak ktoś nie ma to zaraz się mu znajdzie :),

gdzie co krok są pojemniki na zwierzęce odchody, a ludzie sprzątają po zwierzętach,

gdzie do restauracji czy biblioteki czy do parku można wejść ze swoim zwierzakiem pod warunkiem, że jest grzeczny i umie się zachować, a właściciel go kontroluje żeby nie chuliganował ;)

 gdzie na każdym przybytku jest plakietka 
"Z grzecznymi zwierzakami serdecznie zapraszamy. 
Konie i słonie, a zwlaszcza żyrafy wchodzą tylnym wejściem, bo od frontu jest za niski strop" :D

gdzie jest specjalna infolinia dla opiekunów zwierząt, gdzie można się dowiedzieć what to do w sytuacji z którą nie potrafimy sobie poradzić,

gdzie urzędnicy przypominają nam o zbliżających się terminach szczepień,

gdzie kleszcze i pchły mają absolutny zakaz wstępu do miasta,

gdzie zwierzęta się nie gryzą, nie drapią i nie kopią tylko przy ewentualnym  braku sympatii omijają kulturalnie,

gdzie wszystkie zwierzęta pracują z chorymi na dogoterapii, hipoterapii itp., gdzie psy są przewodnikami i ratownikami, bo w ten sposób odwdzięczają się za dobro, które dostają a którego innym czasami zabrakło.

Gdyby było takie jedno miasto na świecie to co?

To byłaby utopia oczywista, ale czyż nie byłoby miło?





xoxo ♥
and follow my blog



środa, 1 stycznia 2014

HAPPY HAPPY HAPPY 2014 !!!

heeej w Nowym Roku ♥♥♥




Dobra Nowina na Nowy Rok ;)

Przetrwaliśmy Sylwestra i sylwestrowe fajerwerki :)

Odkąd ja jestem, Sylwestra spedzamy zawsze razem i zawsze jest domówka, bo żebym się nie denerwował, żebym nie zostawał sam przy tej kanonadzie petardowej, żeby Oni się gdzieś nie denerwowali, że ja się denerwuję, że zostałem sam itd. :)

Generalnie jak mówi Pani Dorota Sumińska, co zrobić jeśli musimy wyjść na bal sylwestrowy i zostawić psa w domu?
Nie wychodzić ♥

Na tą noc sylwestrową mieliśmy zakontraktowany melanż domówkowy z sąsiadami i Karo u nas i musiałem trzymać formę ze względu na Karo, bo w końcu to ja jestem starszym kierownikiem wycieczki. 

Musiałem pokazać, że spoko loko, że takie fajerwerki to dla mnie kaszka z mlekiem, że w ogóle zero wrażenie to na mnie robi, że luz i w ogóle walnij się obok na kanapie, przytul się jak musisz i nie przejmuj się, bo nie ma czym. 

I tak się sam zakałapućkałem w tym uspokajaniu Karo i robieniu dobrej miny, że aż zapomniałem się przestraszyć tych wystrzałów i zrobiła się 2 nad ranem i się wszystko uspokoiło :DDD

Ale poza tym, że huk i głośno to podobno wyglądało z balkonu pięknie :) Ja nie patrzyłem, bo aż taki odważny to ja już nie jestem i profilaktyznie położyłem się przed północą z Karo w łazience, ale Wy możecie zobaczyć poniżej ;)))





I jako, że już mamy Nowy Rok to życzymy Wam aby był dla Was taki jak sobie wymarzycie, żeby pozwolił Wam zrealizować wszystkie plany i postanowienia, żebyście za rok mogli powiedzieć że to był bardzo dobry rok ♥♥♥





A na dobry początek coś co sprawiło, że przez 6:49 minut wyliśmy  ze śmiechu, dosłownie, Pani czkawki dostała, a Panu ciekły łzy :D




Btw, dajcie znaka czy zauważyliście noworoczną zmianę na blogu ;)))
I czy Wam się podoba bądź nie :)

xoxo ♥
and follow my blog :)