hej Przefajni ♥
dzisiaj mija dokładnie rok od naszego pierwszego posta, wooow :)
9 kwietnia 2013 zawiesiliśmy pierwsze słowa w livingwithpepe.blogspot.com
oto toto tu:
http://livingwithpepe.blogspot.com/2013/04/no-i-oto-jestem-hmm-troche-zawstydzony_9.html
tak tak, nie rozpisaliśmy się specjalnie, ale byliśmy trochę w szoku i trochę w stresie i w ogóle i szczególe, bo to tak pierwszy blog i z czym to jeść i taaaa teeeechnika taaaaka skomplikowana, ale potem już było tylko lepiej, mam nadzieję :)
i właściwie powinniśmy zrobić jakieś podsumowanie statystyk etc. ale po co ;)
mam nadzieję, że wystarczy powiedzieć że fajnie było i warto było i chcemy więcej i nadal lubimy pisać i nadal kochamy Pepe i nadal będziemy się jarać jego zdjęciami i durnymi przemyśleniami, sic!
i choć prowadzenie bloga zbiegło się niefortunnie z naszym byciem w ciągłym niedoczasie i padaniem na twarz to robimy co możemy i chcemy móc więcej i robić więcej, bo to najmilsza odskocznia ever
i nadal chcemy pościć dla Was i być w kontakcie z Waszymi najfajniejszymi na świecie blogami i myślami, bo gdyby nie blog Pepe nigdy pewnie byśmy się nie spotkali i nie poznali tylu fantastycznych ludzi i psów ♥
nie dowiedzielibyśmy się tylu ciekawych rzeczy i nie zasmakowali milionów najlepszych zdjęć :)
sooooo dziękować bardzo bardzo bardzo ♥♥♥
a ponieważ mało nas ostatnio było to zarzucimy Was ujęciami z ostatnich dni :)
będzie typowa pościelówa, będą momenty... :D
xoxo ♥
and follow my blog next year ;*


























































