piątek, 11 października 2013

BRUNO-The Dragon ♥

Hej ♥♥♥

Sponsorem dzisiejszego odcinka bedzie Bruno - The Dragon :),

bo Pani jest chora i nie ma do mnie nerwów i żeby mi się w d... nie poprzewracało, że tylko ja i ja to dziś jest Bruno, mały kameleon, który z Panią pracuje i do którego ja nie mam dostępu niestety, a szkoda straszna bo taki jascur śliczny i na pewno byśmy się zaprzyjaźnili bardzo:)
















A żeby nie było, że tacy jesteśmy ostatni i w ogóle kur...ica z nerwicą, to proszę jak sie opiekujemy jak Pani zaniemogła, ogrzewamy własnymi ciałami i dotrzymujemy towarzystwa i w ogóle, w razie wątpliwości to pod nami i pod kołdrą tą leży Pani chorująca :DDD




xoxo ♥♥♥ i dajcie mi siłę żebym wytrzymał aż Pani wyzdrowieje,
 bo teraz to ja już nie mam nerwów ;)))

xoxo :* 
and follow my blog♥♥♥


16 komentarzy:

  1. Zdrówka!

    Bruno mnie z lekka przeraża, boję się takich małych smoków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Też nie jestem fanką ogoniastych w takim wydaniu, ale Bruno to sama słodycz, malutki, mieśco się w dloni tylko mu ogonek dynda, delikatny w dotyku, bardzo ciepły i naprawdę kochany. Wcześniej mieliśmy jego tatę, rosłego kameleona i był dużo większy, twardszy i kostropaty i trudniej się było do niego przytulać :)
      xoxo

      Usuń
  2. Nie wiem, czy nie bałabym się pogłaskać kameleona, ale to naprawdę superinteresujący stwór!

    Dużo zdrowia dla Pani! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami się boję, że mogę go źle złapać i niechcący zrobić krzywdę, bo jest bardzo delikatny więc pozwalam mu samemu łazić tak jak mu się podoba:)
      xoxo

      Usuń
  3. Ależ z niego cudak :D Pamiętam, jak w Egipcie przewodnik z zaskoczenia położył mi kameleona na dekolcie :D Nieźle się wtedy przestraszyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) No z zaskoczenia niekoniecznie musi to być miłe ;) Bruno lubi się wspinać po rękach, dekolcie, konkretnie lapie za cycki :) i po szyji i najlepiej na czubek głowy, a Ty siedzisz jak wariat :) Ale ponieważ jest malutki i bardzo delikatny to nie ma strachu :)
      xoxo

      Usuń
  4. kolorowy stworek troszeczkę mnie przestraszył... nie wiedziałam, że są u nas takie :) ale tak sobie myślę, że ma pewno tak samo kolorowy móżdżek jak skórę, więc musi być fajny! a Pani niech zdrowieje szybciutko! herbatka, cytrynka, winko i do łóżka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękować, łóżko to ostatnio mój najwiekszy przyjaciel :)
      a kolorowy stworek jest naprawdę słodki i bardzo delikatny, taaak w dotyku też więc nie ma się co bać ;)
      xoxo

      Usuń
  5. Ale piękny! Chociaż chyba bałabym się go dotknąć, bo zupełnie nie wiem do czego takie stworzenie jest zdolne :D dobrze, że Pepe nie jest taki strachliwy ;) a Pani niech wraca do zdrowia, koc, herbata, leki i duuuzo siły! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest piękny i na maxa łagodny i milutki, jednocześnie bardzo delikatny więc cały strach tak naprawdę w tym żeby się z nim delikatnie obchodzić :) Jak urośnie będzie bardziej "szorstki" w obejściu :)
      xoxo

      Usuń
  6. Jest piękny, naprawdę :) aż zapytam czy podchodzisz do niego jak do każdego domowego zwierzatka? tzn da się z nim nawiązać pewnego rodzaju więź ? jak np. z psem ? aż jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do psa mu duzo brakuje, ale ponieważ jest od malutkiego wychowany z dużą grupą ludzi to wyciąga łapki żeby go brać na ręce, potrafi się wtulić w rękę i zasnąć i jest naprawdę małym słodziakiem ;)
      xoxo

      Usuń
  7. Wtula się w rękę i zasypia? Cuteness overload :O
    Przedsłodziak!

    Dużo zdrowia, koniecznie. Ale korzystaj, korzystaj, Dragon może się teraz wtulać do woli skoro i tak leżysz :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Beautiful and colorful photos! Was Pepe ill? If so, I hope he's ok now...

    x♥x♥

    "Saúde & Beleza - Health & Beauty"




    OdpowiedzUsuń